Renault Megane Bose 1.6 dCi 130 – zmiana w bardzo dobrym kierunku

Jak to bywa w przypadku komercyjnych modeli, gama jednostek jest szeroka. Nowe Megane możemy zestawić z 5 silnikami benzynowymi oraz 4 dieslami. Wachlarz mocy jest szeroki i większość znajdzie tutaj jednostkę dostosowaną do własnych potrzeb. Do pełni szczęścia brakuje jedynie topowej odmiany RS, lecz ta powinna być dostępna na początku przyszłego roku.

Testowy egzemplarz został zestawiony z najmocniejszym, 1,6-litrowym silnikiem diesla o mocy 130 KM, co w nomenklaturze Renault nazywane jest 130 dCi. W tym wypadku napęd przekazywany jest za pośrednictwem manualnej skrzyni o wyraźnym skoku i wędruje na przednią oś.

W połączeniu z niską wagą, wynosząca około 1400 kg, taka ilość mocy jest wystarczająca. Gwarantuje ona sprint w przyzwoitym czasie 10 sekund i rozpędzenie się maksymalnie do 200 km/h. Atutem jest szeroki wachlarz dostępności momentu obrotowego – 320 Nm jest dostępne już od 1750 obr./min.

Silniki diesla zawsze kojarzą się z niższym spalaniem względem jednostek benzynowych. Nie inaczej jest w przypadku 1,6-litrowej jednostki testowego Renault. Podczas testu samochód spalił średnio 6,2 l/100 km, co uważam, że jest wynikiem bardzo dobrym. Podczas jazdy po miejsce należy liczyć na 7,1 l/100 km, a w trasie udało mi się osiągnąć 4,4.

Na drodze Megane radzi sobie dobrze. Dynamiczne wyprzedzanie wiąże się z redukcją czasem nawet dwóch biegów, lecz przebiega bardzo sprawnie. Muszę również pochwalić go za znacznie lepsze wygłuszenie kabiny względem poprzednika.

Układ kierowniczy dokładnie przekazuje położenie kół i jest bardzo czuły. Jego pracę, jak i silnika, możemy dostosować wybierając odpowiedni tryb. Dostępne są Normal, Comfort, Sport, Eco i Perso – w tym ostatnim mamy możliwość dostosowania wszystkiego według własnych upodobań.

Jeśli chodzi o kwestię zawieszenia, to Megane wypada gorzej na tle niemieckiej konkurencji. Zawieszenie pracuje czasem głośno, a przy większych prędkościach zdarza się czuć dyskomfort. Jednakże zastosowana konstrukcja w nowej generacji modelu poprawnie wybiera nierówności oraz dobrze trzyma samochód w zakrętach. W porównaniu z poprzednią generacją, która miałem okazję testować dwa lata temu, tym autem znacznie przyjemniej mi się jeździło.

Nowe Megane to samochód, który przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Francuzom udało się pozbyć niemalże wszystkich wad poprzednika i stworzyć samochód atrakcyjny do takiego stopnia, że bez problemu może konkurować z autami segmentu premium. Lista dodatków jest ogromna i wraz 5 poziomami wyposażenia bez problemu można skonfigurować wersje wyrażającą siebie.

W połączeniu z ceną zaczynającą się od niespełna 60 tysięcy złotych jest to bardzo interesująca oferta na rynku. Testowy egzemplarz to topowa wersja “wszystko-mająca”, na którą skusi się niewielka ilość klientów, a jej cena jest wyższa o ponad połowę. Jednakże średni wariant wyposażenia z benzynowym silnikiem TCe to już 75 tys. zł.

Jeśli chodzi o wersje z silnikiem diesla to za dCi 110 należy dopłacić 9000 zł względem jednostki TCe o tej samej mocy. Mocniejsze dCi 130, w którą był wyposażony testowy egzemplarz, jest dostępne jedynie w dwóch topowych wariantach wyposażenia, a więc minimalnie zapłacimy 87 100 zł (Intens) lub 95 100 zł (Bose).

Tekst i zdjęcia: Michał Śniadek

Cennik Renault Megane [7.11.2016]

2016 Renault Megane Bose 1.6 dCi 130 – zdjęcia z naszego testu

Ten wpis posiada więcej niż jedną stronę:

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz