Mitsubishi Outlander 2.2 DI-D 150 KM 4WD 6AT Intense Plus – stara szkoła po liftingu

Outlander to stosunkowo świeży samochód w gamie japońskiego producenta. Jego pierwsza generacja zadebiutowała w 2003 roku, czyli 14 lat temu. Mimo, że jest to przepaść czasowa, szczególnie gdy się jest młodym człowiekiem, to w motoryzacji już niekoniecznie. Historie wielu dostępnych dziś modeli zaczęły się nawet 60 lat wcześniej.

Aktualnie na rynku mamy dostępną trzecią generację Outlandera. Zadebiutowała ona na początku 2012 roku. Auto zmieniło cały swój wygląd, a znakiem rozpoznawczym generacji jeszcze do niedawna były białe klosze tylnych lamp. Po niespełna 3 latach produkcji zaprezentowany został lifting samochodu.

[masterslider id=”347″]

W tym przypadku facelifting można uznać za gruntowny. Auto ponownie zostało całkowicie zmienione z zewnątrz, lecz z zachowaniem wszystkich proporcji. Nowe reflektory przednie ze zintegrowanymi światłami do jazdy dziennej, nowe lampy tylne z LED-owym podświetleniem, przeprojektowane zderzaki oraz przedni pas stworzony zgodnie z założeniami nowej koncepcji stylistycznej “Dynamic Shield” powodują, że wielu uważa, iż jest to zupełnie nowa generacja.

Oprócz tego co widać gołym okiem, zmianom uległ również szkielet samochodu, który w newralgicznych miejscach został dwukrotnie wzmocniony, co przełożyło się na większą sztywność. Zwiększono także wygłuszenie pojazdu, co sprawdza się szczególnie podczas jazdy na autostradzie – przy 140 km/h w samochodzie jest bardzo cicho i bez problemu można w nim rozmawiać

Zmiany we wnętrzu nie są praktycznie widoczne. Pojawiła się minimalnie odświeżona kierownica, która teraz posiada polakierowany plastik. We wnętrzu znajdują się natomiast materiały lepszej jakości, w tym deska rozdzielcza wykończona miękkim materiałem w górnej części.

[masterslider id=”348″]

Na pokładzie Outlandera możemy znaleźć naprawdę potężny sprzęt audio, sygnowany Rockford Fosgate. Jego moc wynosi 710W, posiada 9 głośników włącznie z pokaźnym subwooferem w bagażniku. Mimo, że brzmi to naprawdę nieźle, w praktyce system ten średnio się sprawdza podczas codziennego użytkowania.

Słuchając zwykłego radia jakość dźwięku nie powala, nawet mimo ręcznej regulacji tonów. Bass nie jest zbyt dosadny, a wysokie tony czasem są aż nieprzyjemne w słuchaniu. Zaawansowane opcje są dostępne wyłącznie po podłączeniu zewnętrznego źródła muzyki w postaci USB. Wtedy jakość jest znacznie lepsza.

Niestety na temat jakości dźwięku muzyki uruchamianej z telefonu przez Bluetooth nie mogę się wypowiedzieć – system ani razu nie miał ochoty się połączyć mimo dziesiątek prób oraz wykorzystania aż trzech różnych urządzeń z wyższej półki. Podczas testu miałem też problemy z ustawieniami – opcja losowania utworów nie działała, a menu działało bardzo powoli.

[masterslider id=”349″]

W kwestii jednostek napędowych, Outlander jest nieugięty na wszechobecny downsizing. Dostępne są wyłącznie dwa silniki – 2-litrowa benzyna o mocy 150 KM lub 2,2-litrowy diesel, generujący tę samą moc. Decydując się na jednostkę benzynową mamy możliwość zestawienia jej z 5-biegową skrzynią manualną lub automatyczną CVT – klienci diesla są skazani na 6-biegowy, tradycyjny automat.

Testowy egzemplarz to właśnie jednostka napędzana olejem napędowym. W codziennym użytkowaniu w mieście sprawdza się on bardzo dobrze. 150 KM i 360 Nm to udane połączenie, nawet mimo automatycznej skrzyni. O ile brak potrzeby machania lewarkiem zmiany biegów jest błogosławieństwem w korkach, to poza miastem nie wpływa dobrze na osiągi. Czas jaki potrzebny jest na uzyskanie pierwszych 100 km/h to astronomiczne 11,6 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi ok. 190 km/h.

Decydując się na ten samochód i ten wariant silnikowy, w założeniu nie będziemy jeździć po zakorkowanych ulicach naszej stolicy. 2,2-litrowy diesel jest opcją dla tych, którzy często wyjeżdżają poza miasto lub podróżują w dalekie trasy większą liczbą osób. W takim wypadku odświeżony Outlander sprawdza się bardzo dobrze, szczególnie, że występuje wtedy wyłącznie jako 7-osobowa wersja.

[masterslider id=”350″]

Tym co już na starcie wyróżnia Outlandera na plus jest bagażnik. Jego standardowa pojemność wynosi 490 litrów. Mimo, że sama opcja trzeciego rzędu siedzeń zabiera na starcie 101 litrów, to przy ich złożeniu, pozostała ilość miejsca pozwala spokojnie spakować się w 4 osoby na dłuższy wyjazd. Pojemność bagażnika można dodatkowo zwiększyć na trzy sposoby – przesunąć tylną kanapę nieco do przodu, regulując jej kąt oparcia lub poprzez całkowite złożenie oparcia drugiego rzędu (wtedy otrzymujemy 1625 litrów). Przy rozłożeniu trzeciego rzędu siedzeń do dyspozycji pozostaje wyłącznie 145 litrów, więc wtedy pozostaje nam zakupić bagażnik dachowy.

Kolejnym atutem jest spalanie. Mimo ponad 2 litrów pojemności, na trasie możemy liczyć na spore oszczędności. Wynik na poziomie 6,5 litra przy zapakowaniu się w 4 osoby jest bardzo dobry, szczególnie porównując wyniki z jazdy po mieście, które są bliskie 10 litrów na 100 km. Średnio możemy natomiast liczyć na około 7,5 l / 100 km.

Zawieszenie Outlandera można określić jako neutralne. Podczas jazdy jest ono stabilne, lecz można wyczuć lekkie kołysanie. W zakrętach auto nieco się przechyla, lecz nie wpływa to negatywnie na komfort jazdy. Gładko radzi sobie również z wszelkimi nierównościami, chyba że są one naprawdę sporych rozmiarów.

Jeśli chodzi o kwestię foteli, to dłuższa jazda za kierownicą może powodować dyskomfort. W Mitsubishi próżno jest szukać opcji masażu, więc pozostaje robić przymusowy postój. Jazda w drugim rzędzie jest bardziej komfortowa, szczególnie z powodu ogromnej ilości miejsca na nogi i braku tunelu środkowego. Trzeci rząd siedzeń? To miejsca awaryjne, a z powodu kwestii bezpieczeństwa nie posadziłbym tam własnej córki.

Pomiary spalania
 Cykl Śr. zużycie paliwa Mierzony dystans Śr. prędkość Lokalizacja
Miasto: 9,2 l / 100 km 40 km śr. 24 km/h Warszawa
Mieszany: 7,5 l / 100 km 500 km śr. 53 km/h woj. łódzkie
Trasa: 6,5 l / 100 km 300 km śr. 71 km/h woj. łódzkie
Autostrada: 7,4 l / 100 km 200 km śr. 129 km/h autostrada A2

[masterslider id=”351″]

Osoby planujące przesiąść się do Outlandera z innego relatywnie nowego samochodu, mogą mieć problem z odróżnieniem, co jest oczywiste, a co nie. Dla wielu może wydać się nienormalne, że chcąc otworzyć wyłącznie klapę bagażnika, otworzymy zamki w całym samochodzie, a gdy automatyczna klapa jest w trakcie zamykania, nie możemy kluczykiem zamknąć auta i sobie pójść – centralny zamek działa wyłącznie gdy wszystkie drzwi są otwarte, co oznacza, że musimy grzecznie czekać. Niezrozumiałe dla mnie jest też, czemu nie można domknąć szyberdachu z pilota oraz czemu sterowanie komputerem pokładowym jest gdzieś za kierownicą.

Niemniej jednak, odświeżony Mitsubishi Outlander to ciekawa propozycja na rynku dużych SUV-ów. Przeprowadzony w 2013 roku lifting wprowadził “generalny remont”, lecz nie usunął on wszystkich wad. Wersja z silnikiem diesla to ciekawa propozycja, niestety dostępna jest ona wyłącznie z trzecim rzędem siedzeń, który zabiera 100 litrów pojemności bagażnika.

Tekst: Michał Śniadek
Zdjęcia: MMC Polska

Cena od: 99 990 zł
Cena testowego egzemplarza: 164 990 zł

Plusy Minusy
  • Pojemny bagażnik
  • Niskie zużycie paliwa
  • Duża ilość miejsca w środku
  • Dobre wyciszenie kabiny
  • Trzeci rząd siedzeń w standardzie przy wyborze silnika diesla
  • Toporny system multimedialny
  • Utrudniona obsługa komputera pokładowego
  • Wysoka cena

2016 Mitsubishi Outlander 2.2 DI-D 150 KM 4WD 6AT Intense Plus – zdjęcia z naszego testu

[masterslider id=”346″]

Ten wpis posiada więcej niż jedną stronę:

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz