Mazda RX-9 nadchodzi wraz z nowym silnikiem Wankla

Sportowe coupe wkrótce dołączy do oferty Mazdy, a wraz z nim zupełnie nowy silnik Wankla.

Produkcja kultowej Mazdy RX-8 zakończyła się w 2012 roku i od tej pory w ofercie japońskiego producenta nie znajduje się żadne coupe oraz inny samochód z silnikiem typu Wankla. To wkrótce ma się zmienić, gdyż aktualnie inżynierowie pracują nad zupełnie nową Mazdą RX-9.

Samochód będzie pozycjonowany znacznie wyżej niż MX-5, stawiając auto na poziomie Audi A5. Auto będzie miało nadwozie utrzymane w języku projektowym Kodo, który, jak widzimy na wizualizacji, pasuje idealnie do sportowego coupe. Mazda RX-9 będzie miała silnik umieszczony z przodu oraz napęd na tylną oś. To pozwoli otrzymanie bardzo dobrych właściwości jezdnych, a także niesamowitych odczuć z jazdy.

Nowa generacja silnika Wankla, która zadebiutuje w następcy Mazdy RX-8, najpewniej otrzyma nazwę SkyActiv-R. Mazda nadal oficjalnie nie zapowiedziała powrotu klasycznej jednostki, lecz nie tak dawno pojawił się patent, na nowy silnik rotacyjny.

Na premierę Mazdy RX-9 będziemy musieli jeszcze nieco poczekać. Japońscy przedstawiciele nadal milczą o projekcie, więc należy założyć, że auto zadebiutuje najszybciej pod koniec 2020 roku.

źródło: Motor1

TEST: Ford Kuga Plug-in Hybrid 2.5 225 KM - pierwsza jazda

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

20 thoughts on “Mazda RX-9 nadchodzi wraz z nowym silnikiem Wankla

  • 18 czerwca 2018 at 10:28
    Permalink

    Po co pchają tego vankla? Ja rozumiem, że historia i korzenie, ale to jednak słaba konstrukcja…100000 km i do wyrzucenia silnik. Niech zrobią porządny czterocylindrowy silnik z turbo i będzie cudo

    Reply
    • 18 czerwca 2018 at 10:48
      Permalink

      To co piszesz, to jest totalna bzdura i mit. Fakt, nie jest to jakaś super doskonała konstrukcja, jednakże przy niewielkim litrażu można uzyskać dużą moc jednostki, patrz Mazda RX-8, silnik Wankla o pojemności 1,3 litra i ma ponad 200 koni. Jeżeli dbasz o silnik, dbasz o poziom oleju i regularnie go będziesz serwisować, to powinien on bezproblemowo działać nawet po 500 tysiącach kilometrów.

      Reply
      • 18 lutego 2020 at 10:38
        Permalink

        Nie wiem czy wiecie ale po 100tys kilometrów nie pada silnik a tylko uszczelki na tłokach (tak ten trójkąt) i mało kto w naszym brzydkim kraju to wymienia i stąd jest mit że cały silnik do wyrzucenia. Ehh znawcy..

        Reply
      • 17 kwietnia 2020 at 23:30
        Permalink

        No tak 200 koni z 1,3 litra ale spalanie dla tych 200tu koni to i tak 15-18 litrów 🤦🏻‍♂️ Oby nowa generacja serio była nowa 🤷🏻‍♂️

        Reply
    • 18 czerwca 2018 at 11:47
      Permalink

      Widac tylko czytales o silniku i nigdy nie uzywales. Nie masz w ogole pojecia 😛

      Reply
    • 18 czerwca 2018 at 12:54
      Permalink

      Porządny czterocylindrowy silnik z turbo :D. Człowieku idź sie jarać golfem GTI gdzie indziej, nie wiesz o czym piszesz

      Reply
    • 29 listopada 2019 at 10:39
      Permalink

      Sam jesteś do wyrzucenia po 100000km – ze względu na konstrukcję wymagany jest wtedy remont (Pewnie nawet wcześniej), który ze względu na małą popularność i mało osób umiejących go przeprowadzić jest kosztowny. Sama technologia jest bardzo ciekawa – duża moc osiągana z małych pojemności i wysokie obroty. Cudo techniki- choć niestety nie doskonałe… A inne silniki np. rzędowe też nie są bezobsługowe – tylko ze względu na popularność są tańsze w obsłudze

      Reply
      • 8 lipca 2020 at 18:36
        Permalink

        Producent podaje, że co 100tys. kilometrów zaleca się nie remont tylko REWIZJĘ silnika, a więc sprawdzenie jego stanu i ewentualną wymianę zużytych elementów (najczęściej uszczelniaczy na rotorze). Poza tym Mazdy RX-7 i RX-8 to modele w zasadzie bezawaryjne jeśli tylko dokonuje się koniecznych w każdym aucie regularnych wymian oleju czy uszczelek właśnie. Silnik Wankla ma zdecydowanie mniej części, które mogą odmówić posłuszeństwa – nie mają głowicy czy rozrządu (rotor), szczególnie w porównaniu do współczesnych małolitrarzowych jednostek wysilonych do granic możliwości.

        Reply
        • 8 lipca 2020 at 18:37
          Permalink

          No i jeszcze oczywiście świece są mega ważne dla poprawnego funkcjonowania silników Wankla, o nie też trzeba dbać.

          Reply
    • 29 grudnia 2019 at 20:23
      Permalink

      Kamil w serii RX właśnie chodzi o to z żeby był to silnik wankla😃

      Reply
    • 31 grudnia 2019 at 11:55
      Permalink

      100000 i do smieci? No chyba nie… brak wiedzy buduje takie wlasnie „teorie”.

      Reply
    • 8 marca 2020 at 13:51
      Permalink

      Ty masz jakieś, pojęcie o silniku wankla? Po 100 000 km musisz wymienić uszczelki i tyle. A mazda doszła do perfekcji z tymi silnikami…

      Reply
    • 10 marca 2020 at 11:39
      Permalink

      Skoro tak mało wiesz o wanklu to po co wogole o nim cokolwiek komentujesz? Silnik nie jest do wyrzucenia tylko wymienić trzeba uszczelniacz . Niestety u nas mechanicy potrafią tylko stare passaty i fiaty serwisowac😜. Silnik świetny i stosunek mocy do pojemności i bardzo rzadki do tej pory pomimo chyba z 40 lat histori

      Reply
      • 8 lipca 2020 at 18:40
        Permalink

        Pod względem pojemność-moc-masa bez turbo i kompresorów najbliżej Wanklów jest seria F20C z Hondy S2000. Do 250km z niedoładowanego silnika 2.0

        Reply
  • 18 czerwca 2018 at 11:50
    Permalink

    Dobrze że nie rezygnują z silnika wankla, jeśli w nowej generacji zostaną poprawione problemy poprzedniego, będzie to świetna jednostka z charakterystyką jakiej nie ma żaden inny silnik.

    Reply
  • 14 października 2019 at 18:51
    Permalink

    Ciekawe jak zabezpieczą auto przed korozją mam mazdę i wiem co to znaczy😊

    Reply
  • 25 listopada 2019 at 01:31
    Permalink

    No wyglada jak merolek gt 😀 czyli ladnie;)

    Reply
  • 27 listopada 2019 at 11:16
    Permalink

    Jakoś rx7 potrafi wytrzymać cały dzień na torze ostrego pałowania i tu wankiel sobie zajebiscie radzi, dla nas problem jest taki że tu już nikt sam nie wrzuci pierścieni za 300pln i nie zrobi głowicy za 350 jak to się robi w VAG, gdyby było to możliwe każdy chciał by mieć takie cudo w chacie:) myślicie że nowe fury na turbie z pojemnością 1.0, 1.2,1.3 mając po 160 km ile wytrzymują!? 200tys i motor na szrot.

    Reply
  • 2 stycznia 2020 at 00:41
    Permalink

    Z ciebie użytkowniku Kamil taki znawca silnika Wankla jak z papieża w Watykanie stary jebaka każdy silnik Wankla wykończy jazda w stylu dziadka emeryta te silniki były projektowane do eksploatacji na wysokich obrotach od 3 tys w górę jazda z obrotami poniżej tej granicy to jego dobijanie są to silniki o odwrotnej charakterystyce niż silniki rzędowe których nie powinno się upierdalać w przeciwieństwie do silników z tłokiem rotacyjnym na którym jazda z obrotami 8-9 tys na minutę nie robi większego wrażenia

    Reply

Dodaj komentarz