Mercedes wprowadza na rynek Klasę GM – mniejszego brata Gelendy

Nadchodzi mniejszy brat kultowego modelu, który swój design mocno czerpie z Klasy G i połączy go z nutką świeżości.

Klasa G to dziś kultowy model w gamie Mercedesa. Mimo, że doczekało się już trzech generacji, wciąż wygląda niemalże tak samo, jak w 1979 roku podczas swojego debiutu. Swoim wyglądem zupełnie nie pasuje do pozostałych modeli w gamie, jednak jest uwielbiane przez klientów. Statystyki sprzedaży są wręcz szokujące, a szczególnie ciepło zostały przyjęte warianty sportowe z logo AMG. W 2007 roku próbowano nawet zakończyć produkcję na rzecz Klasy GLK, jednak klienci i wielbiciele marki się zbuntowali argumentując, że „Legendy marki nie można zabijać”.

Dziś wielu klientów narzeka na brak dostępności krótszego wariantu, który został usunięty z oferty Klasy G w 2011 roku. Posiadał on wyłącznie troje drzwi oraz krótszy rozstaw osi wynoszący 2400 mm, czyli o 450 mm mniej niż w 5-drzwiowej. Wielu miało nadzieję, że wraz z generacją oznaczoną numerem W463 wariant ten powróci, jednak Mercedes nie miał taki planów.

Ku zaskoczeniu wszystkich, Mercedes właśnie zaprezentował nowy model, który ma za zadanie wypełnić tę lukę. Auto otrzymało nazwę Klasa GM, co jest skrótem od Geländewagen Mini. Auto posiada długość zaledwie 4419 mm, a rozstaw osi to tylko 2620 mm.

Nasz najnowszy model, jakim jest Klasa GM, planowaliśmy zaprezentować podczas tegorocznych targów motoryzacyjnych w Genewie. Po odwołaniu targów, postanowiliśmy od razu nie ujawniać samochodu i poczekać na najbardziej odpowiedni moment.

Ola Källenius, dyrektor generalny Mercedes-Benz Cars

Nadwozie posiada bardzo zbliżony kształt do kultowej Klasy G, jednak wprowadzono tu nieco więcej okrągłości i nowoczesności, by auto bardziej pasowało do pozostałych samochodów z Mercedesa oraz było bardziej atrakcyjne dla młodych klientów.

Mercedes-Benz Klasa GM z pakietem Classic

Wewnątrz już na pierwszy rzut oka widzimy nawiązania do większego brata. Deska rozdzielacza posiada bardzo podobny kształt, przyciski są podobnie rozlokowane, a przed fotelem pasażera znajdziemy znaną ogromną rączkę. Za kierownicą znajdziemy znamy wyświetlacz zamiast tradycyjnych zegarów, jednak nowością jest możliwość pełnej personalizacji wyglądu wirtualnych zegarów. Dostępnych będzie aż 7 różnych stylów, które dodatkowo będzie można personalizować poprzez zmianę kolorów.

Ważnym elementem wyposażenia będzie pakiet Classic, w którego skład wchodzi nowa kierownica o uproszczonym wzorze oraz nowe kratki nawiewów. Do tego na zewnątrz zobaczymy czarne wykończenie nadkoli, progów oraz zderzaków. Ciekawostką jest również możliwość całkowitego zdemontowania głównej części dachu. To nawiązanie do dawnej Gelenedy Cabrio, która została wycofana z oferty niemieckiego producenta w 2013 roku.

Auto wejdzie do sprzedaży na początku 2021 roku. Cennik nie jest jeszcze znany, jednak spodziewać się możemy cen na poziomie GLA, czyli ok. 210 tysięcy złotych. Do znacznie mniej niż Klasa G, która w Polsce dostępna jest od 501.400 zł.

Usportowione warianty z logo AMG mają się pojawić najszybciej w 2022 roku. Na początek zobaczymy GM35 wykorzystującą 2-litrowy, 4-cylindrowy silnik o mocy 306 KM, który znamy z A35, CLA35 oraz GLA35. Napęd będzie przekazywany na wszystkie koła i na pokładzie znajdziemy wyłącznie dwusprzęgłową automatyczną skrzynię biegów.

W 2023 roku na rynku mają zadebiutować topowe warianty GM45 oraz GM45 S. Podobnie jak modelach z serii „A”, znajdziemy tutaj 4-cylindrowy silnik o pojemności zaledwie 2 litrów, jednak legitymuje się on mocą 387 KM w podestowej wersji oraz aż 421 KM w odmianie „S”. Tutaj w standardzie otrzymamy dwusprzęgłowy automat AMG SPEEDSHIFT DCT-8G oraz aktywny napęd na cztery koła AMG Performance 4MATIC+.

2021 Mercedes-Benz Klasa GM

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

źródło: Mercedes-Benz via CarBuzz

Porsche Cayenne GTS – test przyspieszenia

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

3 thoughts on “Mercedes wprowadza na rynek Klasę GM – mniejszego brata Gelendy

  • 2 kwietnia 2020 at 10:34
    Permalink

    To był żart na Prima Aprilis?

    Reply
  • 2 kwietnia 2020 at 23:34
    Permalink

    To musi być żart bo to coś wygląda jak ofiarą zbiorowego gwałtu.

    Reply
  • 7 kwietnia 2020 at 08:46
    Permalink

    Na bank prima aprilis. Przecież to jest Łada NIVA ze znaczkiem mercedesa.

    Reply

Dodaj komentarz