Lamborghini zapowiada debiut nowego samochodu na 7 maja

Z pewnością będzie to kolejna odmiana jednego z trzech dostępnych już aut.

Trudna sytuacja na świecie zmusiła Lamborghini do zatrzymania produkcji supersamochodów w zakładzie w Sant’Agata Bolognese. Marka dalej funkcjonuje i nieustannie pracuje nad swoimi dotychczasowymi projektami. Producent ogłosił właśnie, że już za niecały tydzień poznamy nowe auto z jego stajni.

Z góry możemy powiedzieć, że nie ma co liczyć na całkowicie nowe Lamborghini. Z pewnością zobaczymy kolejną wersję jednego z trzech pojazdów, jakie producent ma w swojej ofercie. Najbardziej prawdopodobne wydaje się, że zobaczymy zmodyfikowanego w jakiś sposób Urusa, z uwagi na to, że jest on najpopularniejsza maszyną włoskiej marki. Możliwości w tym przypadku są dwie, albo Lamborghini zaprezentuje gorętsze wydanie auta, które stworzone zostało w oparciu o koncepcyjnego Lamborghini Urusa ST-X, albo Urus otrzyma hybrydowy układ napędowy typu Plug-In.

Mniej prawdopodobne jest to, że odświeżony Huracan Evo doczeka się kolejnego wydania. Tak samo jak w przypadku Urusa, również i tutaj spodziewać możemy się gorętszej odmiany Huracan Super Trofeo Omologato, który będzie mieć taką samą moc jak wersja Performante, jednak auto będzie odchudzone o około 150 kilogramów i posiadać będzie rozwiązania wyciągnięte bezpośrednio z torowej wersji maszyny.

Ostatnią możliwością jest to, że wysłużone Lamborghini Aventador doczeka się kolejnej, jeszcze bardziej ekstremalnej wersji. Trudno jednak przewidzieć w jakim kierunku mogłaby marka teraz pójść w modyfikacjach pojazdu.

2020 Lamborghini Sian FKP 37 – zdjęcia z targów IAA 2019

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

źródło: Lamborghini

TEST: Ford Kuga Plug-in Hybrid 2.5 225 KM - pierwsza jazda

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz