Kia Stinger GT przygotowuje się do faceliftingu

Los kolejnej generacji auta nie jest pewny, jednak to nie powstrzymuje prac nad odświeżeniem samochodu.

Całkiem nie tak dawno dotarła do nas smutna informacja o tym, że powstanie drugiej generacji Kia Stinger GT stoi pod dużym znakiem zapytania. Auto nie cieszy się specjalnie dużym zainteresowaniem, przez co koreański producent boi się, że stworzenie następcy maszyny, będzie dla niego nieopłacalne. Pomimo tego, jak potoczą się dalsze losy Stingera, aktualna generacja właśnie szykowana jest do faceliftingu.

Najlepiej świadczą o tym, te zdjęcia szpiegowskie wykonane w Niemczech. Auto w sporej ilości kamuflażu wypuszczone zostało na testy na publicznych drogach, nie mniej jednak, pomimo tego możemy przewidzieć jakie różnice wprowadzi facelifting. Przemodelowany zostanie z pewnością przedni i tylny zderzak, a wzór ułożenia świateł LED w przednim i tylnym kloszu zostanie zmieniony. Na dokładkę Kia zaserwuje prawdopodobnie nowy wzór felg, które dopełnią wizualne zmiany.

W środku zobaczymy odświeżony system info-rozrywki, który wyświetlany będzie na nowym, większym ekranie o przekątnej 10,25 cala. Zmiany dotkną również zegary za kierownicą, które będą teraz całkowicie cyfrowe.

To co z pewnością ucieszy największą ilość osób, to to, że silnik Kia Stinger GT zostanie przy okazji facelifitngu wzmocniony. W tym momencie 3,3-litrowa jednostka V6 z podwójnym turbo dysponuje mocą 370 KM oraz 510 Nm, po modyfikacjach motor zapewniać ma 385 KM oraz 528 Nm. Według pogłosek połączony zostanie on z nowym układem wydechowym o lepszym dźwięku.

2021 Kia Stinger GT na zakamuflowanych testach – maj 2020

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

źródło: Motor1

TEST: 2020 Skoda Octavia Combi 2.0 TDI 150 KM DSG

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz